Buntowniczka z pustyni, czyli fascynująca podróż po rozgrzanym piasku!


Witajcie moi kochani miłośnicy książek! Dziś z piekarnika wyjmę moja nową miłość. ,,Buntowniczka z pustyni" to powieść młodzieżowa z oczywistym powiewem wiatru fantazji. Autorka wrzuca nas w głąb pustyni do miasteczka, gdzie mieszka nasza główna bohaterka Amani. Dziewczyna próbuje się stamtąd wydostać jak najszybciej, co nie jest wcale takie łatwe.

 No i po tym króciutkim opisie fabuły, możemy stwierdzić od samego początku, że ten tom będzie książką podróży. Będziemy udawać się w przeróżne zakątki gorącej pustyni. Autorka świetnie sobie poradziła z pierwszo-osobową narracją, a także z cudnymi opisami otoczenia, które nie są mozolne i nużące jak w innych książkach. Czuć, jakby było się na tym gorącym piesku.
 To może zacznijmy od bohaterów! Wielkim atutem tej książki są charaktery kobiet, które możemy poznać, są różne od siebie i każda ma powód swoich czynów i zachowań. Minusem, są tu mężczyźni, którzy nie! Nie są źli, naprawdę, zwłaszcza Jin, lecz wypadają blado na tle damskich postaci. Na początku książka strasznie ciekawiła, jedną z kolejnych zalet był szybki przebieg akcji, więc nikt nie powinien się przy czytaniu nudzić, jednak gdzieś pod koniec coś zwolniło, przez co czytało się dość mozolnie i miałam myśli, kiedy wreszcie to się skończy... Ale napiszę tak, końcówka była tak zaskakująca! Cudowny zwrot akcji, niestety nadal mnie boli ten ,,przed koniec", mogła autorka jednak oszczędzić sobie kilkanaście stron tego.
 Autorka powieści, jako część fantastyczną użyła dżinów. Wymyśliła także OGROMNĄ ilość legend z nimi związanych, o która przypomina sobie główna bohaterka, dzięki czemu my i także je poznajemy. No i dobrnęliśmy do ostatniej (ALE NAJWAŻNIEJSZEJ!) odkłamka ksiązki, czyli okładki. No po prostu przepiękna, możecie ją ujrzeć na zdjęciu, które pewnie umieściłam. Sroki książkowe będą zadowolone.

Ogólna ocena: 8,5/10

Komentarze